Artykuły
Kamienica Pod Złotym Słońcem

Kamienicy Pod Złotym Słońcem, znajdującej się na wrocławskim Rynku, udziela się symboliczna nazwa, bo faktycznie „narodziła się pod szczęśliwą gwiazdą”. Przez wieki jej właścicielami były zamożne, mieszczańskie rody, zainteresowane jej stanem i dbające o nią. Do tego, koronowane głowy, przybywające do Wrocławia, zatrzymywały się zawsze właśnie w niej. Po modernizacji na przełomie XVII w. i XVIII w. kamienica zyskała tytuł miejskiego pałacu. Nie zniszczyła jej nawet wojna siejąca spustoszenie we Wrocławiu. W 2010 r. zakończył się generalny remont, a wkrótce planowane jest otwarcie w niej Muzeum Pana Tadeusza.

Powstanie kamienicy i jej późniejsze przekształcenia
Historia kamienicy Pod Złotym Słońcem sięga XIII w., kiedy to wrocławski Rynek dopiero się kształtował. Pod obecnym nr 6, w zachodniej pierzei, wybudowano dwa niezależne, murowane domy. Z czasem jednak poziom Rynku zaczął się drastycznie podnosić (to, co było wówczas częścią nadziemną, obecnie stanowi kondygnację podziemną), budynki poważnie osiadły i trzeba było przebić otwory wejściowe na wysokości drugiej kondygnacji.
Wreszcie w połowie XIV w. zdecydowano się na scalenie dwóch domów w jedną kamienicę – fragmenty ich ścian zachowały się do dziś w ścianach podziemi i częściowo parteru. Pamiętajmy jednak, że w ówczesnych czasach kamienica nie była pojedynczym budynkiem, ale całym kompleksem składającym się z budynku głównego umiejscowionego przy Rynku, budynku znajdującego się po drugiej stronie, w tym przypadku po stronie ul. Kiełbaśniczej, i łączących oba budynki oficyn ulokowanych po bokach oraz dziedzińca – tłumaczy Arkadiusz Dobrzyniecki, kustosz w Zakładzie Narodowym im. Ossolińskich.
Początkowo kamienica nr 6 była parterowa (dawny parter starych budynków stał się piwnicą), ale pod koniec XVI w. dobudowano jej jedno piętro. Na przełomie XVII i XVIII w. budynek doczekał się kompleksowej modernizacji i zyskał przy tym kolejne, drugie piętro i nową, pełną przepięknych detali, pałacową fasadę z niezwykłym portalem balkonowym. Autorem tych zmian był słynny austriacki architekt – Jan Łukasz von Hildebrandt. Przebudowano wówczas także wnętrza kamienicy – z renesansowych na barokowe – nie niszcząc przy tym architektury poprzedniej epoki, np. belkowe, renesansowe stropy przykryto deskami i na nich kolejno tworzono barokowe sufity z bogatymi plafonami i stiukami. Podczas remontu powstała również sień zamknięta dwiema bramami, a dużą salę nad sienią podzielono na dwa pomieszczenia.
Remonty XIX- i XX-wieczne były niewielkie, a II wojna światowa praktycznie nie dotknęła kamienicy Pod Złotym Słońcem. Dlatego też zachowała się ona do dziś w swojej barokowej formie.


Nazwa kamienicy
Kamienica Pod Złotym Słońcem nazwę swą zawdzięcza cesarzowi Leopoldowi I, który niestety nie dojechał do Wrocławia, mimo iż się go tu spodziewano. Cesarz ten nazywany był „Złotym Słońcem Austrii” i to właśnie od tego przydomka kamienica wzięła swoją nazwę.

Kamienica na co dzień
Kamienica Pod Złotym Słońcem na co dzień nie spełniała jedynie funkcji mieszkalnej. Na parterze ulokowane były kramy, na piętrze sypialnia właściciela, w oficynach znajdowały się m.in. pomieszczenia gospodarcze i sypialnie służby, w piwnicach – ze względu na niską temperaturę – przechowywano żywność, szczególnie mięso, a na strychu zboże, które transportowano tam za pomocą specjalnych dźwigów. Ponadto każda kamienica na Rynku posiadała własną studnię – mimo że we Wrocławiu od połowy XIII w. działały już rurociągi doprowadzające wodę – i browar. Każdy bogatszy mieszczanin, posiadający kamienicę na Rynku, miał prawo wytwarzania piwa zarówno na potrzeby własne, jak i na sprzedaż – zdradza Arkadiusz Dobrzyniecki.

Reprezentacyjna funkcja kamienicy
Kamienica Rynek 6 już w okresie średniowiecza czy renesansu posiadała świetną reputację, przede wszystkim ze względu na bogatych i wpływowych właścicieli (m.in. bankierski ród Bonerów czy ród von Uthmannów, wrocławskich patrycjuszy) oraz jej częste przekształcenia zgodne z duchem czasu, a po barokowej modernizacji przeprowadzonej przy udziale znanego architekta zyskała nawet miano pałacu.
Dlatego też od początku XVI w., razem z sąsiadującą kamienicą Pod Błękitnym Słońcem oraz Pod Siedmioma Elektorami, służyła za rezydencję koronowanych głów podczas ich wizyt we Wrocławiu. Na czas pełnienia przez kamienicę funkcji rezydencji władców łączono kamienice przejściami tworzonymi w ścianach na pierwszym piętrze. Po wyjeździe królów otwory te ponownie zamurowywano luźnymi cegłami bez zaprawy. Ślady po nich widoczne są do dziś – opowiada Arkadiusz Dobrzyniecki. W kamienicy Pod Błękitnym Słońcem znajdowały się sypialnie królów, Pod Siedmioma Elektorami pokoje dzienne, a Pod Złotym Słońcem – jadalnie. Kamienica nr 6 pełniła także funkcję urzędową (tu prowadzono rozmowy, tu także podpisano pokój w 1742 r. kończący wojnę austriacko-pruską) i reprezentacyjną – z balkonowego portalu władcy przemawiali do ludu.
Urzędowali w niej m.in.: w 1511 r. król Czech Władysław Jagiellończyk, 1527 r. Ferdynand I, w 1563 r. Maksymilian II, w 1577 r. Rudolf II, w 1611 r. Maciej II, w 1617 r. Ferdynand II, w 1620 Fryderyk V.

Kamienica współcześnie
Po II wojnie światowej w kamienicy Rynek 6 znajdowała się siedziba Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej i spółdzielnia pracy. Od 1965 r. do grudnia 2004 r. mieściły się w niej sale ekspozycyjne Muzeum Sztuki Medalierskiej.
W 2010 r. natomiast zakończył się czteroletni remont generalny obiektu o wartości ok. 40 mln zł. Zrekonstruowano wówczas drewniany bruk, który pierwotnie służył do wyciszenia wozów wjeżdżających do kamienicy w nocy czy nad ranem. Odrestaurowano także barokową fasadę i przywrócono piękny wygląd wnętrzom. W niektórych salach można podziwiać renesansowe stropy z florystycznymi wzorami lub frywolnymi, satyrycznymi scenkami rodzajowymi – np. rozpustne zakonnice ciągnące za sobą mnicha na łożu, pani ofiarująca panu swój wianek itd. W pokoju, w którym znajduje się wejście na balkonowy portal, widoczne są renesansowe, czerwone ściany oraz piękny, kasetonowy, rozetowy strop i malowany fryz. Salon obok odrestaurowany jest z kolei w barokowym duchu – na suficie znajduje się barwny plafon, przedstawiający Junonę, otoczony bogatą sztukaterią. Ponadto, podczas remontu odsłonięto gotyckie mury w piwnicy, a na piętrach elementy renesansowych sklepień.

Muzeum Pana Tadeusza
W 2016 r. Zakład Narodowy im. Ossolińskich, właściciel kamienicy Pod Złotym Słońcem, planuje otwarcie w niej Muzeum Pana Tadeusza, w którym będzie można przyjrzeć się bliżej nie tylko zabytkowym wnętrzom, ale także oryginałowi rękopisu polskiej epopei narodowej. Ekspozycja stała muzeum będzie wzbogacana o wystawy czasowe powiązane z jej tematyką. Część prezentowanych obiektów to zbiory własne Ossolineum, a część zostanie wypożyczona na umowy długoterminowe z innych instytucji. Muzeum nawiązało już współpracę z placówkami kultury zarówno w kraju, jak i za granicą (m.in. we Lwowie).
Ponadto w strukturze Muzeum znajdują się Gabinety Jana i Jadwigi Nowak-Jeziorańskich oraz Władysława i Zofii Bartoszewskich. We wrześniu złożyliśmy wniosek o pieniądze z funduszy norweskich, w kwocie 40 mln zł, które zostaną przeznaczone na wyposażenie Muzeum zgodne ze standardami europejskimi. Teraz czekamy na decyzję. Projekt aranżacji wystaw już jest, został wyłoniony w ramach konkursu. Autorką zwycięskiej pracy jest Agnieszka Sowa-Szenk. Jak tylko dostaniemy dofinansowanie, ruszamy z jego realizacją – mówi Małgorzata Orzeł, kurator Muzeum Pana Tadeusza.

Zanim jednak nastąpi otwarcie Muzeum, odbędzie się druga odsłona wystawy: „Historia rękopisu Pana Tadeusza – teksty, konteksty, realia”. Jej początek został zaplanowany na 14 lutego 2014 r. Termin ten wybrano nieprzypadkowo, ponieważ 14 lutego 1834 r. w Paryżu Adam Mickiewicz zakończył pisanie epopei. W 2014 r. obchodzona będzie 180. rocznica napisania i ukazania się drukiem poematu. Wystawa potrwa do czerwca 2014 r., bowiem pod koniec czerwca 1834 r. w Paryżu Pan Tadeusz ukazał się drukiem.